Zakopane to okolica, jakiej nikomu przybliżać nie ma potrzeby. Nie ma w tym nic dziwnego, iż sam zdecydowałem się przetestować, dlaczego turyści podróżują tam całymi masami. Przyjechałem późnym wieczorem w piątek i zmęczony przyjechałem do noclegu znalezionego na stronie miastopodgiewontem.pl .W pokoju dziennym zauroczył mnie odblask z rozgrzanego kominka przy, jakim z moją ulubioną Yerba Mate w porcelanowym kubku przesiedziałem do północy.
Znakiem do wybrania się na miasto następnego ranka stał się dźwięk łopaty, jaką sąsiad odśnieżał chodnik. Rychłe proste śniadanie i byłem już w drodze na Krupówki z aparatem fotograficznym w dłoni. Generalnie obserwuję mieszkańców i ich powszednie życie w trakcie swoich wycieczek, toteż zamiast pisać o wszystkim, czym generalnie piszą w przewodnikach będę pisał o moich doświadczeniach z mieszkańcami. Mieszkańcy Zakopanego są specyficzni, mnie w najwyższym stopniu rozbawiła rozmowa nietrzeźwego górala ze swoją klaczą, a także kilka wesołych góralek sprzedających oscypki w centrum miasta. Mieszkańcy Zakopanego mimo typowego szorstkiego usposobienia są nadzwyczaj przyjaźni i sympatyczni.
Jakie wy macie opinie o mieście pod Giewontem, jakie macie wrażenia – złe czy dobre? Zachęcam do komentowania 🙂
Najnowsze komentarze